Aktualności » Autorzy ci uważają że stosunki między kierownikiem a podwła
Badania miały wykazać, który z dwóch omawianych stylów przywództwa przynosi większą efektywność grupy.
Niemniej, mimo narastających danych, świadczących o tym, że skuteczność zachowań przywódczych przynajmniej częściowo zależy od sytuacji przywódcy, niektórzy badacze doszli do wniosku, że w rozmaitych okolicznościach pewne zachowania kierownicze są skuteczniejsze od innych.
Mogą jednak zmieniać swoje zachowania w miarę nabywania przez podwładnych pewności siebie.
Często jeden lub więcej uczestników po prostu paplają, sądząc, że zyskują uznanie przywódcy grupy.
Fiedler mierzył styl przywódcy za pomocą prostej skali, która scm wskazywała na „stopień przychylnej lub nieprzychylnej oceny danego człowieka przez jego najmniej lubianego współpracownika (NLW)", z którym współpracuje się najgorzej.
Styl jest kierowaniem autorytarnym albo zadaniowym, charakteryzującym się dużą troską o produkcję i sprawność,
Członkowie grupy nieformalnej podporządkowują niektóre swoje indywidualne potrzeby potrzebom grupy jako całości. W zamian za to grupa popiera ich i chroni.
Funkcja ta może system dla msp również przynosić szkodę organizacji, na przykład gdy nakłania się pełnych entuzjazmu nowych pracowników do zmniejszenia wydajności i dostosowania się do wypróbowanych już, niższych norm grupy.
Styl ten czasem nazywa się kierowaniem leseferystycznym, gdyż przywódca rezygnuje ze swojej przywódczej roli.
Autorzy ci uważają, że stosunki między kierownikiem a podwładnymi przechodzą przez cztery fazy — pewien rodzaj cyklu życia — w miarę rozwoju i „dojrzewania" podwładnych i że kierownicy powinni zmieniać styl przywództwa odpowiednio do warunków każdej fazy (zob. rys. 155). W początkowej fazie, gdy pracownicy po raz pierwszy wchodzą do organizacji, najwłaściwsza jest znaczna orientacja na zadania. Podwładnych trzeba nauczyć ich zadań oraz zapoznać z obowiązującymi przepisami i procedurami. W tej fazie kierownik nie stosujący dyrektyw wywołuje u nowych pracowników niepokój i niepewność. Stosunek do pracowników oparty na ich uczestnictwie w tym etapie również nie byłby odpowiedni, gdyż podwładnych nie można jeszcze uważać za kolegów.
Niemniej, mimo narastających danych, świadczących o tym, że skuteczność zachowań przywódczych przynajmniej częściowo zależy od sytuacji przywódcy, niektórzy badacze doszli do wniosku, że w rozmaitych okolicznościach pewne zachowania kierownicze są skuteczniejsze od innych.
Mogą jednak zmieniać swoje zachowania w miarę nabywania przez podwładnych pewności siebie.
Często jeden lub więcej uczestników po prostu paplają, sądząc, że zyskują uznanie przywódcy grupy.
Fiedler mierzył styl przywódcy za pomocą prostej skali, która scm wskazywała na „stopień przychylnej lub nieprzychylnej oceny danego człowieka przez jego najmniej lubianego współpracownika (NLW)", z którym współpracuje się najgorzej.
Styl jest kierowaniem autorytarnym albo zadaniowym, charakteryzującym się dużą troską o produkcję i sprawność,
Członkowie grupy nieformalnej podporządkowują niektóre swoje indywidualne potrzeby potrzebom grupy jako całości. W zamian za to grupa popiera ich i chroni.
Funkcja ta może system dla msp również przynosić szkodę organizacji, na przykład gdy nakłania się pełnych entuzjazmu nowych pracowników do zmniejszenia wydajności i dostosowania się do wypróbowanych już, niższych norm grupy.
Styl ten czasem nazywa się kierowaniem leseferystycznym, gdyż przywódca rezygnuje ze swojej przywódczej roli.
Autorzy ci uważają, że stosunki między kierownikiem a podwładnymi przechodzą przez cztery fazy — pewien rodzaj cyklu życia — w miarę rozwoju i „dojrzewania" podwładnych i że kierownicy powinni zmieniać styl przywództwa odpowiednio do warunków każdej fazy (zob. rys. 155). W początkowej fazie, gdy pracownicy po raz pierwszy wchodzą do organizacji, najwłaściwsza jest znaczna orientacja na zadania. Podwładnych trzeba nauczyć ich zadań oraz zapoznać z obowiązującymi przepisami i procedurami. W tej fazie kierownik nie stosujący dyrektyw wywołuje u nowych pracowników niepokój i niepewność. Stosunek do pracowników oparty na ich uczestnictwie w tym etapie również nie byłby odpowiedni, gdyż podwładnych nie można jeszcze uważać za kolegów.





