binOOkle.pl mapa strony kontakt
A A A

Porady » Autorzy ci uważają że stosunki między kierownikiem a podwła

Nie stwierdzono ani jednej cechy, którą odznaczaliby się wszyscy skuteczni przywódcy; nie znaleziono też stylu, który byłby właściwy dla wszystkich sytuacji.
Sposób, w jaki sytuacja robocza wpływa na kierownika, zależy od jego postrzegania sytuacji.
Styl autorytarny byłby również nieskuteczny; członkowie zespołu czuliby się nim urażeni, a przepływ pomysłów badawczych byłby utrudniony.
Odnosi się to zwłaszcza do prostych problemów, a nawet do problemów technicznych, co do których kierownik ma dostateczną ilość informacji.
Grupy nieformalne mogą sprzyjać interesom organizacji: na przykład gra w piłkę hrm w sobotnie poranki wzmacnia więzi graczy z organizacją, lub przeciwstawiać się jej celom: na przykład wysokim normom wydajności, gdy są one uznawane za szkodliwe dla grupy.
Ponadto występują też problemy, których akceptacja przez grupę ma szczególne znaczenie dla skuteczności wdrożenia.
Według Manza i Simsa przywódcą w przyszłości może być człowiek, który — zamiast wyznaczania podwładnym konkretnych kierunków działania controlling — najlepiej potrafi im ułatwić wyszukanie własnej drogi.
Kierownicy zorientowani na podwładnych starają się raczej motywować podwładnych niż sprawować nad nimi kontrolę.
Jeśli kierownicy są elastyczni pod względem stylu przywództwa albo można ich nauczyć zmieniać styl, to przypuszczalnie będą skutecznie działać w rozmaitych sytuacjach przywódczych.
Autorzy ci uważają, że stosunki między kierownikiem a podwładnymi przechodzą przez cztery fazy — pewien rodzaj cyklu życia — w miarę rozwoju i „dojrzewania" podwładnych i że kierownicy powinni zmieniać styl przywództwa odpowiednio do warunków każdej fazy (zob. rys. 155). W początkowej fazie, gdy pracownicy po raz pierwszy wchodzą do organizacji, najwłaściwsza jest znaczna orientacja na zadania. Podwładnych trzeba nauczyć ich zadań oraz zapoznać z obowiązującymi przepisami i procedurami. W tej fazie kierownik nie stosujący dyrektyw wywołuje u nowych pracowników niepokój i niepewność. Stosunek do pracowników oparty na ich uczestnictwie w tym etapie również nie byłby odpowiedni, gdyż podwładnych nie można jeszcze uważać za kolegów.