binOOkle.pl mapa strony kontakt
A A A

Porady » Rozwój firmy na przykładzie firmy Ecotech

Firma

Biuro Consultingowo-Projektowe „Ecotech", założone przez panią Teresę Szmagarę w 1992 roku, jest małym przed­siębiorstwem. Na początku firma miała siedzibę w mieszkaniu. Dopiero od sierpnia 1993 roku pani Teresa wynajmuje na biuro stosowny lokal użytkowy w centrum Legnicy.

Pani Teresa zatrudnia specjalistów na umowę-zlecenie według potrzeb konkretnego klienta, dzięki czemu może pro­wadzić działalność we wszystkich branżach. Do prac pomoc­niczych zatrudnia ludzi młodych, których co prawda musi nadzorować, lecz w ten sposób kształci kadrę i nie traci czasu na pracę mało skomplikowaną, którą mogą wykonać osoby o małym doświadczeniu. Inna grupa, współpracująca z panią Teresą, to doświadczeni projektanci, którzy z jakiś powodów nie prowadzą własnej działalności lub też specjaliści, którzy świadczą usługi tylko w jednej, ściśle określonej dziedzinie (np. inżynier nadzorujący wykonanie nawierzchni drogi).

Usługi

Usługi jakie oferuje „Ecotech" można podzielić na na­stępujące kategorie:

1. Projekty. Zaczynając od oczyszczalni ścieków poprzez sieć wodociągową, gazociągi, kanalizacje, sieci cieplne, a na kotłowniach kończąc. Ten rodzaj zlecenia jest dochodowy, ale i trudny do zdobycia.

2. Nadzór w wykonawstwie. Świadczenie tej usługi po­chłania dużo czasu i jest mniej opłacalne niż projek­towanie.

3. Consulting w inwestycjach. Obejmuje opracowanie pro­pozycji finansowania projektów inwestycyjnych, łącz­nie z pozyskiwaniem środków finansowych, przygoto­wanie pełnej dokumentacji poszczególnych projektów inwestycyjnych, jak również opracowania analityczne (samodzielnie występują one sporadycznie, najczęściej powiązane są z projektem lub całą inwestycją).

4. Przegląd efektywności przemysłowej i ochrony środowi­ska. Segment ten jest szczególnie interesujący z dwóch powodów. Po pierwsze, działa na nim ograniczona liczba specjalistów, potrzebnych w procesie restruk­turyzacji przedsiębiorstw. Po drugie, popyt może zna­cznie wzrosnąć ze względu na zmiany zachodzące w systemie prawnym i bankowym.

Przeglądy polegają na przeprowadzeniu pełnej oceny za­kładu przemysłowego z uwzględnieniem wszystkich elementów technologii produkcji, struktury zarządzania oraz sytuacji eko­nomicznej i ekologicznej przedsiębiorstwa. Ocena ta ma na celu wskazanie możliwości zmniejszenia uciążliwości przedsiębiorst­wa dla środowiska i poprawę jego stanu finansowego. Prawid­łowo przeprowadzony przegląd ekologiczny przedsiębiorstwa powinien stać się wkrótce istotnym elementem w procedurze prywatyzacji, gdyż może on zdopingować banki i fundusze ekologiczne do udostępniania kapitałów na modernizację, rozbudowę i inwestycje proekologiczne. Powinien również służyć znalezieniu najkorzystniejszej metody doprowadzenia działalno­ści produkcyjnej do zgodności z normami ekologicznymi.

Rynek

Województwo legnickie to teren o dynamicznym rozwoju przemysłu miedziowego w latach 1950-1980, a co za tym idzie charakteryzujący się dynamiczną rozbudową miast. Przez wiele lat znajdowali tu zatrudnienie inżynierowie i kadry techniczne biorące udział w poszczególnych fazach budowy i rozbudowy miast oraz osiedli mieszkaniowych. Kopalnie miedzi w Lubinie i Polkowicach oraz huty w Legnicy i Głogowie stwarzały możliwości inwestycyjne dla firm budowlanych i projektantów. Na terenie województwa istniało kilka biur projektów, a część inwestycji obsługiwanych była przez biura projektów z woje­wództw sąsiednich (Wrocław, Zielona Góra, Poznań). Pod koniec lat 80. wraz z postępującą recesją gospodarczą kraju malała liczba nowych inwestycji, a rozpoczęte nie mogły być dokończone. Dokumentacja zalegała półki i praktycznie zanik­ła potrzeba opracowywania nowych projektów. Rozpoczęto systematyczną likwidację biur projektów, a projektanci zaczęli szukać innego źródła utrzymania.

Po roku 1990 Polska stała się krajem otwartym dla za­granicznych specjalistów. EWG, Bank Światowy i nasi sąsiedzi podnosili sprawę dbałości o ekologię i konieczność likwidacji przestarzałych technologii w polskim przemyśle. Polska dostała na ten cel liczne pożyczki, ale równocześnie specjaliści EWG, pracujący tylko czasowo w Polsce, znaczną część tych pieniędzy wywozili wracając do kraju. W 1991 r. Ministerstwo Ochrony Środowiska i Zasobów Naturalnych, przy pomocy Banku Świa­towego, stworzyło program „Strategia Zarządzania Środowis­kiem". W ramach tego programu renomowane światowe firmy consultingowe prowadziły szkolenia polskich specjalistów, mogących zastąpić pracujących w Polsce zachodnich „audytorów". 120 specjalistów z województw katowickiego, krakowskiego i legnickiego zostało przygotowanych do opracowania „Prze­glądów efektywności przemysłowej i ochrony środowiska".

Inny obszar rynku, którym zainteresowała się pani Szmagara, to inwestorstwo zastępcze. Szansa rozpoczęcia działalno­ści w tym segmencie pojawiła się dzięki likwidacji lub małej skuteczności firm prowadzących taką działalność. W gminach prowadzenie inwestycji publicznych należy do służb inwestors­kich samorządów terytorialnych, które nie dysponują kadrami z odpowiednim doświadczeniem i uprawnieniami wykonaw­czymi. Dodatkowo samorządy muszą zabiegać o kredyty czy to z Funduszu Ochrony Środowiska, co stwarza konieczność przedłożenia rachunku efektów inwestycji dla środowiska, czy też z banków, co przy tak licznych liniach kredytowych ob­sługiwanych przez określone banki też nie jest proste.

Polityka ekologiczna państwa i województwa nakreśla kierunki działań poszczególnych gmin i zmusza je do realizacji pewnych inwestycji (gazyfikacje, systemy wodociągowe, kanali­zacyjne, oczyszczalnie ścieków, składowiska odpadów), co stano­wi szansę rozwoju dla firmy Teresy, a także jej konkurentów.

Konkurencja

1. Duże firmy prowadzące inwestycje jako inwestorzy zastępczy. Osoby prowadzące te firmy wywodzą się przeważnie z likwidowanych Wojewódzkich Dyrekcji Inwestorskich, gdzie zajmowały się jednym fragmentem inwestycji. Nie mają do­świadczeń projektowych i wykonawczych, a jednocześnie nie współpracują z bankami.

2. Prywatne biura projektów. Zwykle są to biura jedno-branżowe, świadczące tylko usługi projektowe. Są liczącą się konkurencją przy zleceniach projektów jednobranżowych (wie­lobranżowych nie podejmują).

3. Służby inwestorskie samorządów terytorialnych. Gru­pa ludzi organizująca inwestycje, lecz zbyt mała na to, aby je samodzielnie do końca poprowadzić. Służby mogą zlecać proje­ktowanie całości inwestycji lub poszczególnych jej części. Po pewnych doświadczeniach wolą zlecać całość opracowania. Są więc potencjalnymi zleceniodawcami, którzy szukają pomocy w takich biurach, jak „Ecotech".

4. Nowo powstające, dynamiczne spółki projektantów z terenów sąsiednich województw. Konkurencyjni ze względu na ceny usług. Jednak doświadczeni inwestorzy wolą mieć projektanta czy inspektora nadzoru mieszkającego w pobliżu prowadzonej inwestycji, dlatego też spółki projektantów z tere­nów sąsiednich województw zazwyczaj przegrywają, jeżeli cho­dzi o dyspozycyjność i znajomość terenu.

Problemy

Wykorzystując swoje uprawnienia do prowadzenia i nad­zorowania robót budowlanych, pomogłam jednej z gmin do­kończyć inwestycję, a opracowując ocenę wpływu inwestycji na ochronę środowiska - zdobyć pieniądze na jej dofinansowa­nie. Mimo minimalnych kosztów własnych (działalność prowa­dzona w domu), dochody moje były na granicy opłacalności. Pod koniec 1992 r. wzięłam udział w kursie na temat „Finan­sowanie w małych firmach o profilu proekologicznym", or­ganizowanym w ramach Environmental Training Project (ETP). Po napisaniu Biznes Planu uwierzyłam, że w przyszłym roku będzie lepiej. Na kursie otrzymałam informacje, jak współpracować z bankiem i gdzie szukać pieniędzy dla inwes­torów, którymi przeważnie są samorządy terytorialne. Dzięki temu tydzień po kursie wygrałam przetarg na wykonanie proje­ktu, który dał mi pracę i utrzymanie na pół roku. Wiedziałam, że na tym nie mogę poprzestać. Po trzech miesiącach okazało się, że nie mam już problemów z wygraniem przetargu czy zdobyciem zlecenia. Pojawiły się natomiast inne kłopoty, głów­nie ze znalezieniem współpracowników, a właściwie pracow­ników, gdyż sama większość czasu spędzam nad pracami przygotowawczymi i organizacyjnymi.

Okazało się, że przez ostatnie trzy lata liczba projektan­tów, pozostających w zawodzie i nadążających za ogromnym napływem nowych informacji technicznych, znacznie zmalała. Aby sprostać wymaganiom inwestorów, zatrudniam najlep­szych specjalistów, nawet z sąsiednich województw. Wszystko po to, aby dla potencjalnych inwestorów być atrakcyjną firmą.

Biorąc udział w licznych przetargach, Teresa bardzo szyb­ko zorientowała się, że inwestor mający pieniądze nie musi być dobrym zleceniodawcą. Jest on otoczony dużą grupą firm projektowych z całego województwa i województw ościennych. Usługi sprzedaje się tam po niskiej cenie, a przetargi często są tylko formalnością. Zwróciła uwagę na inwestorów, którzy chcą wykonać pewne inwestycje, lecz nie mają wystarczających środków finansowych. Zainteresowanie się tą grupą inwesto­rów wydawało się być paradoksem, lecz tylko z pozoru. Pani Teresa stwierdziła, że musi pomóc klientom zdobyć pieniądze, a wówczas otrzyma zlecenia na opracowanie inwestycji.

W tym czasie uruchomiono Wojewódzki Fundusz Ochro­ny Środowiska i wiele inwestycji proekologicznych mogło być finansowanych lub dofinansowywanych z tego funduszu.